W latach PRL-u Sopot był dla Polaków okienkiem na świat. Od 1964 roku odbywał się w sopockiej Operze Leśnej Międzynarodowy Festiwal Piosenki. Do miasta zjeżdżały pierwsze gwiazdy estrady krajów demokracji ludowej i mało znani artyści reprezentujący państwa kapitalistyczne.